Nowi użytkownicy

  • Diamka47
  • BERTio
  • letni_deszcz
  • dziewcze lasu
  • Anastasia
  • _volvos70_
  • enrieta
  • StarryNight
  • fir_anka
  • Niewinna

Logowanie

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 1 gość.

Licznik

  • Site Counter: 77,436
  • Unique Visitor: 5,923
  • Registered Users: 18
  • Server IP: 188.40.132.121
  • Your IP: 38.107.179.220
  • Since: 2009-11-11 14:06:16

Głód

Patrząc wygłodniałymi oczyma
na życie w niej tętniące,
dotykam jej dłoni płochych
czując tętno gorące.
Okrutną żądzę morderczą
jeszcze na wodzy mając,
jej usta całuje drżące
ku smukłej szyi zdążając.
Nim skalam ów ideał
instynktem swym morderczym,
nim rubinowe źródło
ukoi mój ból i żądze.
Spoglądam w jej oczy ufne
i wzrok odwracam smutny.
Czemuż kochana moja,
sprawiam ci los okrutny?
Jak zdławić głód straszliwy
co pali jak ogień piekielny?
Na co mi bez jej miłości
bycie nieśmiertelnym?